Monday, June 29, 2009

My urban kogel-mogel

Z przyczyn osobistych wybrałam się dzisiaj w rejony naszego miasta, w których bywam bardzo rzadko. Niestety, to co widać poniżej to tylko część mojego fotoreportażu, bo Blogger odmówił mi dzisiaj współpracy i nie mogę jakoś zamieścić następnych zdjęć.
Dla mieszkańców Gliwic i okolic zagadka: co to za miejsca?










Na koniec kolorowy ogródeczek:

8 comments:

joo said...

4 - 7 musiały być robione od strony Tarnogórskiej lub Toszeckiej - podejrzewam ze z wieżowców na Wita Stwosza. Pierwsza kamienica wydaje sie być znajomą, ale nie wiem która to, no a o cudo na drugim i trzecim zdjęciu nie wiem zupełnie gdzie jest:( Rewelka.
Pozdrawiam:)

Hmik said...

Na początku to ulica Sliwki :-)
reszta robiona raczej z wiaduktu na Bohaterów Getta
pozdrawiam z Gliwic :-)
http://alternative4p5.blox.pl/html

Magdala said...

Gratulacje Hmik!
Kochana Joo! Blisko blisko... Tak, jak napisał Hmik: pierwsze trzy zdjęcia to ulica Jana Śliwki. Na drugim i trzecim zdjęciu jest jedno z wejść do Szkoły Podstawowej Nr 20 (pozostałe wejścia są równie ciekawe, ale jeszcze ich "nie zdjęłam"). Resztę widoczków zrobiłam z wiaduktu na Boh. Getta...Pozdrawiam Was wakacyjnie :)

m_m said...

Świetny detal!

Ada said...

Wspaniała seria i ten detal znad wejścia jest naprawdę genialny :) Chętnie zobaczę pozostałe, jeśli kiedyś będziesz miała okazję je "zdjąć".

Fio said...

No i sie spoznilam. OD RAZU wiedzialam, ze to szkola na Sliwki, bo tez mam takie zdjecia ;-D

Magdala said...

Ja wiem, Fio, że TY masz WSZYSTKO, ale teraz pomyśl o swoim wypoczynku... Pozdrowionka :)

PAK said...

Bardzo mi się podoba to popiersie ;) (Wygląda ja rusycysta pamiętany ze szkoły ;) )