Pada i pada, a żyć jakoś trzeba. Łażę sobie i szukam kolorów, mimo wszystko. Powiem więcej: to działa! :-)
To ptaszysko umieściła już na blogu koleżanka FIO (patrz: Gliwice Daily Photo), ale od tego czasu obrosło ono w piórka i prezentuje się nad wyraz okazale (Tylko co mu się stało z oczami?)
Nawet żaba wpadła na pomysł taki, ... żeby wyjść sobie na skwerek, do dzieci...
Platan i jego kolorowy, mokry od deszczu pień (moim zdaniem śliczny):
Kolorowe rabatki w Gliwicach